"Płacz"
Dlaczego tak właściwie pozwoliła sobie na zakopanie się pod górą koców i poduszek? Nie miała zielonego pojęcia, wiedziała tylko, że w pewnym momencie to wszystko ją przerosło. Delikatne wbijanie igieł w pierś zamieniło się w rozdzierający serce ból, okropny ciężar, który zmuszał ją do opuszczenia ramion i garbienia się. Po delikatnie zaróżowionych, od ciepła bijącego z kaloryfera, policzkach spływały gorące łzy, wpadając do uchylonych ust. Starała się nie wydawać żadnych dźwięków, by nie zaalarmować siedzącego w pokoju obok taty. Mocno wtuliła twarz w pluszowego bałwana leżącego obok niej i pozwoliła, by jej ciałem wstrząsnął szloch. Sięgnęła po leżący obok niej telefon i kilkoma kliknięciami uruchomiła playlistę, jedną z tych, które miały ją jeszcze bardziej dobić i sprawić, by melancholia do końca otuliła jej ciało. Na zewnątrz było szaro, jak to na zimę przystało. Na ulicach nie było zbyt dużo ludzi, a jeśli już jakichś dało się zauważyć, t...