Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

"Płacz"

    Dlaczego tak właściwie pozwoliła sobie na zakopanie się pod górą koców i poduszek? Nie miała zielonego pojęcia, wiedziała tylko, że w pewnym momencie to wszystko ją przerosło. Delikatne wbijanie igieł w pierś zamieniło się w rozdzierający serce ból, okropny ciężar, który zmuszał ją do opuszczenia ramion i garbienia się.     Po delikatnie zaróżowionych, od ciepła bijącego z kaloryfera, policzkach spływały gorące łzy, wpadając do uchylonych ust. Starała się nie wydawać żadnych dźwięków, by nie zaalarmować siedzącego w pokoju obok taty. Mocno wtuliła twarz w pluszowego bałwana leżącego obok niej i pozwoliła, by jej ciałem wstrząsnął szloch.     Sięgnęła po leżący obok niej telefon i kilkoma kliknięciami uruchomiła playlistę, jedną z tych, które miały ją jeszcze bardziej dobić i sprawić, by melancholia do końca otuliła jej ciało. Na zewnątrz było szaro, jak to na zimę przystało. Na ulicach nie było zbyt dużo ludzi, a jeśli już jakichś dało się zauważyć, t...

"Artystka"

                Rozciągnięty podkoszulek ubrudzony bliżej nie zidentyfikowanym produktem i jasne jeansy z kwiatami naszytymi na udzie. Wysoki kok upięty z burzy włosów i kilka pasemek uciekających z mocnego uścisku gumki. Dolna warga opuchnięta po ciągłym jej przygryzaniu, a palce umorusane od pasteli i farb.                 W oddali pogodne, inspirujące takty piosenki, dzięki którym w jej mózgu powstawały coraz to nowsze obrazy, a miliardy kartek walały się po pokoju. Na środku drewnianego parkietu rozłożyła swoją małą pracownię. Przybory, które kiedyś były posegregowane i ułożone teraz chaotycznie walały się w zasięgu jej rąk. Nie miała czasu na odkładanie rzeczy na swoje miejsce, to było marnotrawienie weny i skupianie się na głupich szczegółach. A ona musiała tworzyć. Teraz, bez chwili zwłoki.             ...

"Samotność"

Wokół panował przyjemny półmrok letniego poranka. Kilku promieniom słonecznym udało przedostać się przez korony drzew i oświetlić mały, piknikowy kocyk w kratkę ułożony na środku polany. Zielona trawa skropiona była rosą, a część ptaków powoli budziła się do życia i rozgrzewała swoje struny głosowe. Na kocu leżała dwójka ludzi, zwróceni byli twarzami do siebie i nieśmiało, ale z ogromnym uczuciem, wpatrywali się sobie w oczy. Cisza, która zawisnęła między nimi przerywana była jedynie pytaniami, wyszeptywanymi tak cicho, jakby bali się, że za chwilę obudzą się z pięknego snu. Chłopak wyciągnął rękę, której nie trzymał pod głową, w stronę dziewczyny i delikatnie odgarnął złoty lok z jej czoła. Zamknęła oczy i westchnęła cicho, rozkoszując się trwającą sielanką. Miała świadomość, że niedługo będą musieli to zakończyć, powiedzieć sobie cześć i już nigdy więcej się nie zobaczyć, ale próbowała odsunąć to jak najdalej od siebie. -Jak to jest- zaczął. Zmarszczył brwi, jakby zastanawiał się...

"Tajemnica"

     Bardzo dobrze wiedział, że nie powinien tam przychodzić, zwłaszcza nie tego dnia. W domu czekała na niego żona- dobra kobieta, a jak piękna. Zawsze się o niego troszczyła i wybaczała wszystkie głupstwa, a tego z pewnością było dużo. Była statyczna, miła, urocza- typowa dziewczyna z sąsiedztwa. Oczywiście był to wybór jego rodziców, a on nie mógł się sprzeciwiać, dzięki temu małżeństwu zyskał fortunę i mógł spełniać wszystkie swoje marzenia. Żałował tylko, że nie mógł robić tego sam.      To nie tak, że nie darzył Emmy uczuciem, wręcz przeciwnie. Kochał ją całym sercem, ale jako młodszą, trochę niezdarną siostrzyczkę. Miała zaledwie dwadzieścia dwa lata, nadal studiowała, ale starała się to wszystko przeplatać z domowymi obowiązkami i byciem dobrą żoną. Bardzo to doceniał, czasem nawet wyręczał ją w niektórych pracach, albo przynosił bukiet żonkili. Zawsze zapominał o jej alergii, przecież były takie śliczne.      Potrząsnął głową wyrzu...

"Bukiet"

       Nie miał pojęcia co robić. Pociły mu się ręce, wszystkie kończyny trzęsły jakby nagle zachorował na Parkinsona. Świat wokół wirował i nie liczyło się nic oprócz małego domku na przedmieściach, w którym paliły się prawie wszystkie światła. Słyszał ciche takty muzyki wydobywające się z środka, cichy śmiech, tupot stóp.        Przełknął ślinę, która nieprzyjemnie zbierała się w jego ustach. Ostatni raz wytarł dłonie o materiał garniturowych spodni, zakupionych specjalnie na tę okazję, przeczesał włosy palcami i zapukał do drzwi, nim ostatecznie miałby szansę się odwrócić i uciec.        W środku podniosła się wrzawa, jedna osoba krzyczała przez drugą, aż w końcu jakiś bardzo rozbawiony głos nakazał reszcie się zamknąć. Klamka przekręciła się od zewnątrz, drzwi otworzyły się na oścież, a jego oczom ukazał się najpiękniejszy widok na całym świecie.        Stał przed nim najpiękniejszy chłopak na całym ś...

"Baletmistrz"

    Sala baletowa stała pusta. O tak późnej godzinie mało kto zaglądał do szkoły tańca, nawet nauczyciele postanowili już wrócić do swoich rodzin, ale nie on.      Niepozorny chłopak z burzą kruczoczarnych włosów niepewnie przekroczył próg pomieszczenia. Wszystko było dla niego tak boleśnie znajome, już dawno nie miał okazji oddać się swojej pasji. Szkoła go przerastała, musiał przecież skupić się na egzaminach, zdać ostatnią klasę na jak najlepszych ocenach, bo to one uwarunkują jego przyszłość. Westchnął ciężko i odrzucił wszystkie myśli za siebie. Nie kłopotał się z zapalaniem światła, ani włączaniem muzyki, wszystko miał w głowie.      Bezszelestnie, niczym pantera czająca się na swoją zdobycz, stanął po środku sali. Pod czarnymi rajstopami odznaczały się mięśnie, to samo tyczyło się przylegającej do klatki piersiowej koszulki. Powoli wsunął na stopy baletki i uśmiechnął się, przypominając sobie te wszystkie razy, gdy je zawiązywał. Konkursy...

"Miód i stokrotki"

       Zawsze pachniała jak przedziwna mieszanka miodu i stokrotek, zapewne z powodu jej zamiłowania do ziołowej herbaty i okropnie słodkich perfum, od których kręciło mu się w głowie. Puszczała jednak jego uwagi mimochodem, bo to właśnie on podarował jej buteleczkę mdłego zapachu, gdy byli jeszcze na studiach. Miała długie, blond loki, które przepięknie układały się na jej ramionach, opadając kaskadami na plecy.         Duże oczy w kolorze wzburzonego oceanu przyciągały innych niczym magnes, gdy już się w nie spojrzało nie było odwrotu. Człowiek zostawał przy niej już na zawsze, przyszpilony milionem maleńkich szpileczek z niebieskimi główkami. Czasem schodził niżej, do pełnych, zawsze pomalowanych na krwisty odcień czerwieni ust i zadartego, małego noska. Błąkał się po rumianych policzkach licząc piegi zdobiące jej buzię i płakał nad niesamowitą urodą panienki.          Miała ogromne upodobanie do długich spódn...

"Zatoka"

  Wszystko wokół zaczęło się nagle walić. Jej dobre dni stanęły w płomieniach, zostały z nich zgliszcza, drobne kawałeczki wspomnień ukryte pod smutnym obrotem spraw.   Czuła się jakby była zatoką. Taką cudowną zatoką z czystą wodą i ciepłym piaskiem muskającym stopy oraz kolorowymi ptakami zasiadającymi na drzewach nieopodal. Wszystko wokół było żywe, piękne. Słońce raziło w oczy, a ja skóra przybierała złotej opalenizny. Nic nie wydawało się być złe, nie z tej bajki, wyjęte z kontekstu. A jednak.   Do każdej zatoki wpływają różne wody przyniesione przez różne prądy i ten jeden nie był dobry. Wprowadził zamęt, zamieszanie, burzę w zatoce. Woda przybrała agresywniejszy, granatowy kolor, a na niebie zawisły obrzmiałe wodą chmury. Kolorowe ptaki pochowały się w szczelinach głazów, piasek został w części wymyty, zabrany przez okrutny prąd.   Była zdezorientowana, bezsilna. Mogła tylko patrzeć jak powoli wszystko się wali, rozpada. Jednak w końcu musi nadejść koniec k...

Słowem wstępu

Witam serdecznie na moim blogu!      Powiem szczerze, że nie lubię początków, znacznie wolę zakończenia. Właśnie dlatego ograniczę się tylko do krótkiego powitania.     Jeśli znalazłaś/eś się tutaj, to być może jesteś w trakcie poszukiwań krótkich opowiadań do poduszki, bądź historyjek do zabicia nudy. Bardzo możliwe, że Twoja obecność to czysty przypadek, ale udam, iż nie jestem tego świadoma.     Bardzo dobrze trafiłaś/eś! Na moim blogu będę publikowała opowiastki, zazwyczaj krótkie, czasem nieco bardziej rozbudowane. Mam szczerą nadzieję, że przypadną Ci do gustu i zagościsz tutaj nieco dłużej!